Palmowy Jezusek, albo Palmowy Osiołek to drewniana figura Chrystusa na osiołku, wożona na wózku lub wyposażona w kółka  podczas uroczystej procesji w Niedzielę Palmową. Zwyczaj ciągnięcia na procesji figury Jezusa na osiołku znany jest od X wieku, a najstarsze zachowane figury pochodzą z ok.1200 roku. Odtwarzano w ten sposób triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy, gdy witany był  rzucanymi pod nogi płaszczami, gałązkami palmy i okrzykami "Hosanna!".

Tradycję podtrzymywano do końca XVIII w. po czym została zakazana przez władze kościelne, gdyż straciła charakter sakralny, stając się bardziej  zwyczajem ludowym, połączonym z  wesołą zabawą. Prowadzanie osiołka było w XVII i XVIII wieku  bardzo popularne w Krakowie. Figurę ciągnęli rajcy miejscy i najznamienitsi mieszkańcy miasta, a  tłum rzucał kwiaty i zielone wierzbowe gałązki pod koła wózka wołając „Hosanna Synowi Dawidowemu, błogosławiony, który idzie w Imię Pańskie dla ludzkiego zbawienia”.

W krakowskim Muzeum Narodowym znajduje się XVI-wieczna późnogotycka rzeźba Chrystusa na osiołku, pochodząca z Szydłowca. To jedna z czterech zachowanych w Polsce figur tego rodzaju. W 2005 roku została wykonana kopia figury, która w Niedzielę Palmową wprowadzana jest z procesją z szydłowieckiego Rynku Wielkiego do kościoła na uroczystą sumę. W jakim stopniu kopia figury przypomina XI-wieczny oryginał, można się przekonać wybierając się w Niedzielę Palmową do Szydłowca, na kolorowy, radosny Kiermasz Wielkanocny.

O kościołach mówi się, że są "zorientowane" lub "orientowane", jeśli ich prezbiterium z ołtarzem głównym jest zwrócone ku wschodowi (łac. Oriens – wschód) – w stronę, skąd ma nadejść Jezus Chrystus podczas swojego drugiego przyjścia ("Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego" Mt 24,27).
Jeżeli prezbiterium kościoła zwrócone jest w inną stronę, mamy do czynienia z kościołem nieorientowanym. Niepoprawny jest zwrot – kościół zorientowany na wschód, bo jeśli jest zorientowany, to wyłącznie na wschód. Spotyka się za to określenie „odwrotna orientacja kościoła” o kościołach, których  prezbiterium skierowanie jest na zachód.
Orientowanie kościołów katolickich pojawiło się już w X wieku Chociaż od Soboru Trydenckiego nie było już obowiązujące, stosowano je powszechnie nadal,  traktując jako katolicką tradycję.  Obecnie, w nowych budynkach sakralnych jest dość rzadkie.

Oficjalne stanowisko władz brzmi - nie straszy. Ale niesamowite opowieści o tym, co się nocą dzieje w zamku, pochodzą z wiarygodnych źródeł. Otóż w latach 70-tych, kiedy w zamku mieściła się Pracownia Konserwacji Zabytków, w pustych salach II piętra lubiły się nocą zapalać ogromne bezcieniowe lampy, przy których pracowali konserwatorzy – i to przy rutynowo wyłączanym głównym dopływie prądu. Kiedy plastycy z kieleckich Pracowni Konserwacji Zabytków odnawiali freski w salach I piętra, z noclegu w jednej z zamkowych sal skorzystali tylko raz. Potem woleli dojeżdżać codziennie z Kielc. Co ich spotkało w nocy – nie wiadomo; nie chcieli o tym mówić. Dozorcy zamkowi mówili jednak o białej postaci kobiety w szalu na głowie, która błąka się po salach, przesiaduje na parapetach okiennych nawet w biały dzień. Mówiono też o dużym czarnym psie, który miał się pojawiać na dziedzińcu pomimo zamkniętej bramy.

Więcej...

Nie tylko z wieży Mariackiej ale i z wieży szydłowieckiego ratusza można usłyszeć hejnał miejski. Jego kanwą jest stara przyśpiewka ludowa  „Hej, Szydłowiec na górze a Stara Wieś na dole“.  Hejnał powstał w 2002 roku, kompozytorem jest Marian Nowak, najstarszy muzyk szydłowieckiej Miejskiej Orkiestry Dętej, nauczyciel i wychowawca  pokoleń młodzieży, garnącej się w jej szeregi.

Po raz pierwszy zagrali hejnał z ratuszowej wieży 2 maja 2003 roku Władysław Herka i Władysław Ząbkiewicz. Od tej pory  hejnał towarzyszy mieszkańcom w chwilach szczególnie podniosłych, najczęściej na uroczystościach miejskich. Grają go trębacze z szydłowieckiej Miejskiej Orkiestry Dętej. Orkiestra, pod batutaą niestrudzonego, długoletniego kapelmistrza Henryka Kapturskiego, liczy sobie już 105 lat!

Podobnie jak w całej Polsce, nieodłącznym elementem krajobrazu nie tylko miasta, lecz całej Ziemi Szydłowieckiej są przydrożne krzyże, figurki i kapliczki. Doczekały się szczegółowych opracowań, systematyzujących je według budowy czy motywów powstania. Krzyże i kapliczki fundowano i stawiano z różnych powodów. Z obawy przed zagrożeniem, jak epidemia czy wojna, z wdzięczności za zachowane życie i zdrowie, jako symbol błagania o łaski lub na pamiatkę ważnych wydarzeń, które odcisnęły piętno na lokalnej społeczności. Mają zróżnicowaną formę – od najprostszych miniaturowych ołtarzyków, będących pudełkami z wklejonym świętym obrazkiem i miejscem na zapalenie świeczki czy znicza, poprzez monumentalne figury na postumentach, aż po kapliczki domkowe, z wnętrzem, w którym można się schronić. Stoją przy drogach, ulicach, w sąsiedztwie domostw, na polach, w zagajnikach i lasach.

Więcej...

W czasach kiedy zamek należał do Radziwiłłów, jeden z jego właścicieli miał córkę Elżbietę. Jak na znaczący ród przystało chciał ją wydać za bogato i dobrze urodzonego kandydata. Młoda Radziwiłłówna zakochała się jednak z wzajemnością w miejscowym, ubogim szlachcicu. Ojciec kategorycznie zabronił spotykać się obojgu i powiedział, że jego córka nie wyjdzie za byle jakiego szlachetkę. Młody mężczyzna nie mógł znieść rozłąki i myśli, że nie będzie mógł być z osobą, którą kocha. Udał się więc do miejscowego czarta i podpisał z nim pakt, byleby tylko ten wyprowadził jakoś z zamku Elżbietę. Czart wyprowadził więc szlachciankę zapomnianym tunelem z Szydłowca, jednak po drodze Radziwiłłówna śmiertelnie przeraziła się nadlatujących nietoperzy i nigdy nie dotarła do kościoła. Nikt już więcej nie spotkał dziewczyny, a młody szlachcic przeklął czarta zarzucając mu zdradę. I tak diabeł skalisty od czasu do czasu pojawia się na zamku opowiadając napotkanym na drodze osobom, że nie złamał umowy. Jednak od wieków nikt nie chce mu uwierzyć, a biedny czart nie zazna spokoju póki nie zjawi się ktoś, kto uwierzy w jego słowa.

Sport

Rozgrywki sportowe - grali w kosza i tenisa

3 sierpnia odbył się Turniej Tenisa Ziemnego o Puchar Burmistrza Szydłowca. W turnieju zwyciężył...

Więcej...
Na kortach o puchar Burmistrza

Zapraszamy do udziału w rywalizacji sportowej. 3 sierpnia (sobota) od godz. 9.00 na kortach przy...

Więcej...
IX TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ OSP O PUCHAR BURMISTRZA

W niedzielę 07.07.2019 r. na Orliku w Majdowie odbył się IX Turniej Piłki Nożnej Ochotniczych...

Więcej...

Edukacja

UROCZYSTOŚĆ NADANIA SZTANDARU SZKOŁY

"Sztandar to symbol, świętość. Jego miejsce tkwi gdzieś między hymnem narodowym a przysięgą...

Więcej...
obchody w Wysokiej Uroczystości rocznicowe w Wysokiej

28 maja br., w 75 rocznicę wydarzeń w Wysokiej koło Szydłowca odbyły się uroczystości rocznicowe...

Więcej...
Wędrówki regionalneWędrówki Regionalne po Ziemi Szydłowieckiej – ostatnia odsłona…

15 maja br. w sali gimnastycznej Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi...

Więcej...
dzień matemtykiDzień matematyki w PSP w Sadku

Dzień matematyki został stworzony po to, aby dać uczniom trochę odmiany w nauce matematyki....

Więcej...

Kultura

Festiwal muzyki disco- polo

14 lipca na stadionie Szydłowianki Szydłowiec odbył się 8 Pomidzi Hit Festiwal. Zabawa trwała do...

Więcej...
Rock Beer Fest

Sezon imprez plenerowych w Szydłowcu w tym roku jest wyjątkowo obfity. Mocno rockowy wieczór...

Więcej...
Radomskie Stowarzyszenie Pokoleń na zamku w Szydłowcu

16 czerwca w sali kominkowej szydłowieckiego zamku spotkali się na tradycyjnym, corocznym...

Więcej...
Festiwal Rock Beer Fest

30 czerwca br. nad zalewem w Szydłowcu, pod patronatem Burmistrza Szydłowca odbędzie się...

Więcej...